Finanse według Wojciecha Cejrowskiego!

Damian Gołębiewski/ Styczeń 29, 2018/ Finanse osobiste, Inwestowanie, Oszczędzanie/ 2 comments

Ręka w górę, kto nie zna Wojciecha Cejrowskiego?

Obstawiam, że większość z was nie podniosła rąk do góry, a powód jest bardzo prosty! Większość z nas po prostu Pana Wojciecha zna! Niekoniecznie prywatnie, ale znamy go z telewizji, radia czy ostatnio bardziej z internetu. Jako, że jestem fanem WC to często zdarza mi się oglądać jego filmy na YouTube, albo czytać o jego przygodach na Facebooku (zwłaszcza te o chrześniakach i szwagierce 😀 ). Miałem nawet przyjemność spotkać Pana Wojciecha w Gdańsku na wakacjach z narzeczoną (Dla ciekawskich: Ojcze Nasz odmówione 🙂 ).

Nigdy bym nie pomyślał, że dowiem się od WC czegoś na temat finansów, a tu proszę! 

Q&A Wojciech Cejrowski

Kilka dni temu przeglądałem sobie YouTube i patrzyłem co tam słychać. Tak natrafiłem na drugą część Q&A z Cejrowskiego. Oglądałem część pierwszą, która była całkiem sympatyczna, toteż skusiłem się i na drugą część. Jakie było moje zdziwienie, kiedy P. Wojciech zaczął mówić o zasadach, których nauczył go Dziadek. Chodziło o podejście do pieniędzy, które za chwilę Ci przedstawię! Jak widać źródło inspiracji do wpisu o finansach może być naprawdę zaskakujące. A więc zaczynajmy…

Podejście do pieniędzy

Dziadek Cejrowskiego nauczył go kilku podstawowych zasad dotyczących zarządzania pieniędzmi. 

Każdy zarobiony grosz należy rozdzielać na trzy kupki: na chleb, na siew i na zapas.

 

W tej zasadzie jest cała esencja finansów. Część zarobionych pieniędzy oczywiście przejadamy („na chleb”), drugą część powinniśmy zainwestować („na zasiew”), abyśmy mieli więcej  „na chleb” i na koniec część z tego powinniśmy oszczędzić („na zapas”). Jest to bardzo zdroworozsądkowe podejście i dlatego postanowiłem się nim z wami podzielić. Spójrz na obrazek:

Część pieniędzy konsumujemy, część inwestujemy w celu pomnożenia, a kolejną część odkładamy na wszelki wypadek, w razie gdyby z jakichś powodów pojawiły się problemy z pierwszą i drugą „kupką”, to wtedy będziemy ubezpieczeni. Proste prawda? 😉 

Co więcej? 

Jak pisałem wcześniej, część z pieniędzy wydajemy na potrzeby bieżące i konsumpcję. Kolejne dwie „kupki” zmieniamy z postaci pieniężnej na inną, wszak Dziadek pana Wojtka mawiał: 

Najgorszy możliwy pomysł jest trzymanie pieniędzy w pieniądzach. 

Pieniądze najlepiej ulokować znowu na trzy różne sposoby. Jak na obrazku

Według Cejrowskiego (z czym się zgadzam) najgorsza lokata to ta w pieniądzach. Pieniądze, jak słusznie zauważył „to tylko papierki” i to my nadajemy im wartość dopóki uznajemy je za środek płatniczy, a to może się zmienić (może przejdziemy na kryptowaluty? Kto wie 🙂 ). Zaś złoto, ziemia czy towar to nieco lepsze alternatywy od pieniędzy. Zabezpieczają nas choćby przed inflacją, z czym pieniądze mają niestety problem. Praktycznie w każdym cywilizowanym kraju bylibyśmy w stanie zapłacić za coś złotem. Ziemia sobie spokojnie leży, czeka na lepsze czasy, można ją wydzierżawić, można sprzedać z zyskiem itd. A co do towaru – podobna historia, możesz kupić tanio, sprzedać drogo i zarobić.

 

Podsumowując

Poznaliśmy dzisiaj zasady zarządzania pieniędzmi według Wojciecha Cejrowskiego, których nauczył się owych zasad od swojego dziadka. Wiemy już, że pieniądze winno się dzielić na trzy gromadki: na konsumpcję i potrzeby bieżące, na inwestycje i na zapas. Zapas i inwestycje najlepiej trzymać w złocie, ziemii i towarze. Unikamy trzymania nadmiaru pieniędzy! Bo jak się dowiedzieliśmy: „Najgorszy możliwy pomysł to trzymanie pieniędzy w pieniądzach”. Co sądzicie o tym podejściu? Moim zdaniem jest bardzo rozsądne! A jeśli chcesz usłyszeć to od samego Pana Wojciecha to zapraszam Cię do obejrzenia filmiku, który zainspirował mnie do dzisiejszego wpisu.

 

 

Pytanie do Ciebie! Masz godzinę na wydanie/zainwestowanie 100 000 zł – na co wydajesz lub w co inwestujesz pieniądze? 

Czekam na odpowiedzi w komentarzach, a jeżeli podobał Ci się wpis i uważasz go za wartościowy to proszę Cię – podziel się nim z innymi 🙂

 

 

Share this Post

2 Comments

  1. Cenne uwagi, jestem pewny, że wiele osób z nich skorzysta i inaczej podejdzie do zarządzania własnym budżetem 🙂

  2. Przyznam że bardzo mądre podejście z tych chlebem, siewem i zapasem. Od kiedy pamiętam staram się również tak postępować, choć wiadomo że nie zawsze to wychodzi, szczególnie wtedy kiedy rodzi nam się szereg dodatkowych wydatków jak zepsuty sprzęt agd, auto itp.

Dodaj komentarz