6 wskazówek, które ułatwią Ci zdobycie podwyżki w pracy!

Damian Gołębiewski/ 5 lutego, 2020/ Edukacja finansowa, Praca, Zarabianie/ 5 comments

Każdy z nas co jakiś czas zadaję sobie pytanie, jak zarabiać więcej? Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na to pytanie, ale co ciekawe postaram się was przekonać, że da się to zrobić bez zmieniania pracy!

Na hasło podwyżka, wielu ludzi dostaje dreszczy na skórze i myśli, że to absolutnie niemożliwe, aby ją dostać. Wydaje im się, że to mityczne ich zdaniem zjawisko, może i istnieje, ale tylko w amerykańskich filmach. Jeżeli należysz do tej grupy ludzi, to serdecznie Cię zapraszam do lektury poniższego wpisu, a być może uwierzysz! Co ważne, być może obudzą się w Tobie nieposkromione pokłady energii i wiary, że nawet odważysz się zapytać!

Bez względu na to, w co wierzysz – pewne rzeczy po prostu warto wiedzieć. Zaczynajmy!

Musisz sobie odpowiedzieć na jedno, a w zasadzie dwa zajebiście, ale to zajebiście ważne pytania: Czy jestem na dobrej drodze? Czy jestem ze sobą szczery?


Pędzę z wyjaśnieniem, o co mi chodzi. Jeśli już jesteś w jakiejś firmie, to pewnie czujesz czy to miejsce działa na Ciebie pozytywnie, czy raczej budzi lęk i niechęć. Niektórzy już w sobotę rano, czują, że poniedziałek to będzie kiepski dzień, tylko dlatego, że znowu trzeba wrócić do pracy… Mam nadzieję, że ten problem Cię nie dotyczy i lubisz swoją pracę, a jeśli jej nie lubisz, to zastanów się dobrze dlaczego? A następnie, zapytaj sam siebie, co tak naprawdę chciałbym w życiu robić?

To żadna tajemnica, że w pracy spędzamy większość dorosłego życia i to powinno być wystarczającym powodem do tego, aby zachęcić Cię do wybrania odpowiedniej dla siebie pracy. Najlepiej takiej, która raczej budzi ciekawość, a najlepiej radość z tego, że się do niej idzie! Bądź ze sobą szczery. Nikt nie sprawdzi, jak się czujesz w pracy, a nawet jest duże prawdopodobieństwo, że nikogo nie interesuje, czy Ci się tam podoba, czy nie. Może to zabrzmi brutalnie, ale tak szczerze: czy warto marnować swoje życie, w której pracy się nie lubi, tylko dlatego, że nam za to płacą?

To tyle tytułem przydługiego wstępu. To ważne, żeby być na właściwej drodze. Nikt, kto nie lubi swojej pracy prawdopodobnie i tak nie zastosowałby się do poniższych porad. Załóżmy jednak, że Ci się udało i pracujesz w firmie, która Ci odpowiada.

1. Obserwuj otoczenie

Jak już jesteś w jakiejś firmie, to jest duża szansa, że pracują też tam inni pracownicy. Warto obserwować jak pracują ludzie z dłuższym stażem, a najlepiej Ci, na których stanowiska aspirujesz. Jeżeli w pracy panuje normalna atmosfera, to prawdopodobnie każdy z miłą chęcią podpowie Ci jak robić coś lepiej/szybciej itd. Ucz się od najlepszych pracowników w firmie, ale nie myśl, że chodzi mi o wchodzenie ludziom do tyłka!

Nie bądź nachalny, tylko pokaż, że naprawdę chcesz się czegoś nauczyć (zakładam, że skoro czytasz taki tekst, to jesteś ambitnym człowiekiem), a na pewno zostanie to docenione przez resztę ekipy, z którą pracujesz i chętnie przekażą Ci swoją wiedzę. W końcu im lepiej pracuje jednostka, tym lepiej radzi sobie cały zespół.
Pytaj, ucz się i wyciągaj wnioski dla siebie. Proaktywne zachowanie, pokazuję Twoją inicjatywę, a często też pomaga zdobyć umiejętności, które potem mogą się przydać w negocjacjach wyższej pensji.

2. Pilnuj się!


Pilnuj swoich osiągnięć, zapisuj swoje sukcesy w firmie. To ważne, abyś znał swoje sukcesy i mocne strony. Przełożony nie zawsze zapamięta sukcesy każdego pracownika z osobna, ale gdy sam notujesz takie rzeczy, to zawsze, możesz odświeżyć mu pamięć, na przykład podczas oceny rocznej. Gdyby w Twojej firmie nie było oceny rocznej, to sam możesz wyjść z inicjatywą i poprosić o przeanalizowanie Twoich dotychczasowych osiągnięć z przełożonym. Żaden szef nie powinien się pogniewać, za to, że zechcesz usłyszeć od niego opinię na temat swojej pracy. Możesz, zawsze powiedzieć, że zastanawiasz się, co możesz poprawić w swojej pracy, aby zwiększyć swoją wydajność. Gwarantuję Ci, że po takich słowach żaden normalny szef się od Ciebie nie odwróci i chętnie przekaże Ci swoje rady.

Twoje sukcesy mogą również się przydać przy ewentualnej rozmowie o pracę w innej firmie. Na rozmowach często pada pytanie: „Co uważa Pan/i za największy sukces na poprzednim stanowisku?”. Gdy zapisujesz swoje osiągnięcia, bez problemu będziesz w stanie sobie to przypomnieć. Nie jest również wstydem wpisanie co ważniejszych sukcesów w CV.
Masz już dwa Asy w rękawie podczas ewentualnej rozmowy o podwyżkę. Wykazujesz inicjatywę, uczysz się od innych, odnosisz sukcesy i o nich pamiętasz. To pokazuje, że nie tylko doceniasz swoją pracę, ale jesteś zaangażowanym pracownikiem.

3. Poznaj swoje stanowisko

Mało osób to robi i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wiele w ten sposób traci. Bez względu na to, gdzie pracujesz, możesz sprawdzić bez wychodzenia z domu, jakie warunki na tym stanowisku oferują inne firmy.

Możesz sprawdzić średnie wynagrodzenie na Twoim stanowisku, ale również sprawdzić, czy nie ma podobnych stanowisk w Twojej branży, które są na przykład lepiej płatne. Warto wziąć pod uwagę położenie geograficzne przy poszukiwaniu. Jeżeli mieszkasz w małej miejscowości, nie oczekuj, że stawki będą takie same co w dużych miastach typu Wrocław, czy Warszawa. Bądź realistą.

Co warto zrobić?

  • Porównaj swoje wynagrodzenie z ofertami online,
  • Możesz sprawdzić nawet wynagrodzenie w innych krajach na tym stanowisku,
  • Jakie stanowiska są lepiej płatne w mojej branży?
  • Jak oceniają wynagrodzenia byli pracownicy?

W Internecie można znaleźć masę informacji. Nie bierz oczywiście wszystkiego zbyt dosłownie. Taka analiza na pewno da Ci pewien obraz tego, co się na danym stanowisku dzieje, ale nie jest to laserowo dokładne, więc traktuj to raczej jako luźny punkt odniesienia.

Pomocne mogą być strony: www.wynagrodzenia.pl, www.pracuj.pl, www.goldenline.pl i inne tego typu.

Trzeci as ląduje w Twoim rękawie do ewentualnej rozmowy. Nie wstydź się i pokaż dane, jakie udało Ci się w ten sposób zebrać. Oczywiście nie musisz tego wyciągać, ale warto, żebyś znał swoją wartość rynkową, choćby pobieżnie.

4. Edukuj się poza pracą

To trochę follow-up do punktu pierwszego. W dzisiejszych czasach można się naprawdę masę rzeczy nauczyć za darmo przez Internet. Możesz znaleźć masę kursów, które dadzą Ci certyfikaty ukończenia, na dowód Twojej nauki. Każdy docenia pracownika, który się rozwija. Podnoszenie swoich kwalifikacji to chyba klasyka i nie muszę tego jakoś wybitnie uzasadniać.

Wiem, że dla osób pracujących ciężko czasem znaleźć czas na dodatkową naukę. Zwłaszcza że mamy obowiązki nie tylko w pracy, ale w życiu prywatnym. Warto jednak wygospodarować choćby kilka minut dziennie na spokojne zdobywanie nowych umiejętności. Jeżeli dokonałeś analizy z punktu trzeciego, to pewnie wiesz jakie umiejętności mogą pomóc Ci zwiększyć swoją pensję, albo przejść na lepiej płatne stanowisko w firmie.

Oczywiście ważna jest również edukacja oficjalna. Mimo powszechnej w moim odczuciu nagonki na uczelnie wyższe i „nadprodukcję” magistrów dane statystyczne pokazują, że nadal osoby z wyższym wykształceniem zarabiają średnio więcej, niż osoby z wykształceniem niższym.

Tutaj mała uwaga: Zanim zdecydujesz się na konkretną uczelnię, sprawdź opinie o danej uczelni. Czasami prestiż szkoły jest na takim poziomie, że może Ci bardziej zaszkodzić, niż pomóc.

5. Bądź widoczny

Nie tylko w pracy! Warto być widocznym w całej branży. Nawiązuj kontakty, współpracuj i upewniaj się, że branża Cię widzi. Możesz spróbować rozwinąć profil na www.linkedin.pl (to taki Facebook dla pracodawców i pracowników) – śmiało chwal się tam sukcesami zawodowymi i tym jak podnosisz swoje kwalifikacje.

Możesz mi wierzyć, że jeśli sumiennie będziesz robił, to o czym tu przeczytałeś, to pracodawcy sami będą o Ciebie walczyć.

W samej pracy staraj się podejmować trudnych wyzwań i upewniaj się, że kierownictwo zauważa Twój wkład i cały czas podnoś swoje kwalifikacje zawodowe w pracy i poza nią (patrz pkt. 1 i pkt. 4).

6. Bądź cierpliwy i uwierz

Wiadomo, że nie od razu Rzym zbudowano. Dlatego nie myśl, że dostaniesz podwyżkę po miesiącu pracy. Daj się poznać współpracownikom i przełożonym. Na początku buduj pozycję w firmie, a potem stopniowo upominaj się o swój kawałek tortu. Pamiętaj, że są pracownicy z dłuższym stażem, większym doświadczeniem, a czasem lepszym wykształceniem niż Twoje. Nie łatwo jest się przebić, zwłaszcza w firmach, gdzie jest dużo pracowników, ale to nie powód, aby nie spróbować.

Tak jak pisałem na początku. Masa ludzi wstydzi się zapytać o podwyżkę. Musisz uwierzyć, że jesteś wart większych pieniędzy. Nie możesz wstydzić, się prosić o zapłatę tego, co jesteś wart. Zwłaszcza jeśli zastosowałeś się do poprzednich wskazówek.

Na sam koniec pamiętaj, że nie poznasz odpowiedzi, jeśli nie zapytasz!

Co w sytuacji, gdy wszystkie powyższe porady zawiodły? – Szukaj innej pracy!

Jeżeli solidnie i szczerze przepracowałeś wszystkie punkty i nie ma efektu to najwyższa pora szukać lepszej pracy w innej firmie. Z reguły firmy mają budżety, na nagrody, konkursy, podwyżki itd.

Jeśli firma ma budżet i nie chce dać podwyżki przy takim zaangażowaniu, to lepiej uciekać. Jeśli nie ma budżetu na podwyżki i obiecuje złote góry, ale „za jakiś czas” to warto podpytać, za jaki i dlaczego jeszcze nie teraz?

Może firma planuje rozwój i inwestycje, wtedy można powiedzieć, że w jakimś stopniu jest usprawiedliwiona i może warto zaczekać. Jeśli nic takiego się nie dzieje, to masz już doświadczenie, znasz swoją wartość rynkową i masz wyższe kwalifikacje od tych, z którymi w obecnej firmie zaczynałeś, a więc nie ma większego problemu, aby znaleźć lepszą pracę.

Ta lista to oczywiście nie wszystko!

Każdy ma indywidualne podejście do pracy i założę się, że wielu z was ma też swoje sprawdzone sposoby, na to, aby wywalczyć podwyżkę. Proszę was, podzielcie się nimi w komentarzu poniżej! Niech ta lista będzie żywa!

Ja nie mam monopolu na wiedzę i z wielką przyjemnością uczę się od was!

Share this Post

5 Comments

  1. Cenne wskazówki! Dobrze, że napisałeś o cierpliwości. To podstawa 🙂

  2. bardzo dobre podejście i punkty do realizacji – nie każdy pracownik o tym pamięta i chce podwyżkę dosłownie za nic… obecne pokolenia idą na łatwiznę i chcą pieniędzy za byle co, zero zaangażowania, wiedzy „bo im się należy”… nie chce mysleć co będzie za kilka lat

    1. Dziękuję za komentarz! Niestety często bywa tak, jak mówisz, jednak nie możemy się poddawać i musimy szerzyć dobre podejście. 🙂

  3. zgadza się – sam miałem ostatnio takiego młodego gniewnego, który nawet nie miał idealnych kwalifikacji ale chciałem pomóc z pracą więc zatrudniłem – po 2 miesiącach zaczął tak kombinować że się w głowie nie mieści… co miałem zrobić. dałem wybór albo zostaje jeszcze przez rok taka pensja jak zaczął albo no musimy się pożegnać bo kwalifikacje mu na takie premie nie pozwalają… został oczywiście ale atmosfera już średnia się robi z automatu

Dodaj komentarz