Planowanie. Skuteczny na 100% plan, który zrobi z Ciebie milionera.

Damian Gołębiewski/ Sierpień 3, 2017/ Inwestowanie, Nauka, Planowanie, Rozwój, Zarabianie/ 6 comments

W dzisiejszym wpisie dowiesz się, dlaczego moim zdaniem planowanie jest kluczowym elementem w drodze do osiągnięcia wolności finansowej. No i oczywiście jak zostać milionerem w kilka minut. Potrzebujesz tylko 700 zł! A więc zaczynajmy 🙂

Planowanie

Czym jest planowanie chyba pisać nie trzeba, ale zastanów się czy kiedykolwiek coś planujesz? Zapewne tak! Planujesz wakacje, weekend ze znajomymi, niespodzianki, urodziny i inne różnego rodzaju przedsięwzięcia. Pomyśl teraz, co łączy te wszystkie plany? Uwierz, że jest kilka takich rzeczy.

Pytania

  • Planując wakacje musisz odpowiedzieć na kilka pytań:
    Gdzie jesteś? Gdzie chcesz pojechać? Jaką trasą? Kiedy wyjedziesz? Kiedy wrócisz?

 

  • Planując weekend podobnie:
    Gdzie jesteś? Gdzie chcesz się spotkać ze znajomymi? Jak się zabieracie? Kto ma być? Kiedy wyjazd? Kiedy powrót?

 

  • Planując niespodziankę:
    Jaka to ma być niespodzianka? Dla kogo? Za ile? Gdzie? Z kim?

 

  • Planując urodziny:
    Gdzie? Kto będzie zaproszony? Czyje urodziny? Jakie prezenty kupić?

Zauważ, że w każdej sytuacji pada pytanie: Gdzie? Podobnie jest w finansach. Żeby wiedzieć jak gdzieś dojść, trzeba wiedzieć dokąd chce się iść. Trzeba wyznaczyć sobie plan.

Zadziwiające jest to, że praktycznie każdy z nas choć przez chwilę planuje najbardziej banalne rzeczy, a nie potrafi usiąść na chwilę i zastanowić się nad planem dla naszych finansów.

 

CHCĘ BYĆ MILIONEREM!

To dosyć popularny plan, ale co to właściwie ma znaczyć? Naprawdę chcesz być milionerem? Zdradzę Ci sekret, ale nie mów nikomu! Jak chcesz być bardzo szybko milionerem, musisz mieć ok. 700zł! Nie do wiary? A jednak!Wystarczy, że pójdziesz do kantoru i wymienisz te 700zł na 1 015 113,02 Kwach Zambijskich! I już jesteś Zambijskim milionerem! 😉 Teraz nie możesz mi powiedzieć, że to marzenie jest dla Ciebie nieosiągalne. Masz sprawdzony przepis.  Nie musisz mi dziękować 🙂 A tera zejdź na ziemię, przestań marzyć i bądź realistą. To smutne, wiem 🙂

A co dla realistów?

Kilka kwestii:

Określ punkt startowy: Ile masz pieniędzy? Co umiesz? W jakiej jesteś sytuacji? Jak wyglądają Twoje finanse? Czego nie umiesz?

Określ miejsce docelowe: Najlepiej w oparciu o zasadę SMART (Specific, Measurable, Achievable, Realistic, Time-bound). Jak wygląda taki cel? Musi być:  Skonkretyzowany, Mierzalny, Osiągalny, Realistyczny i Określony w czasie. Dlatego odpuść sobie gadanie „Chcę być milionerem”, bo to na dłuższą, a w sumie i na krótszą metę nie ma sensu.  Określ konkretnie np.: Chcę zarobić 100 tysięcy złotych do końca roku 2019.

Zapytaj się czy warto: Zadaj sobie pytanie, czy to co chcesz osiągnąć ma sens. Dlaczego chcesz to osiągnąć? Co Ci to da? Czemu jest to dla Ciebie ważne? To pozwoli Ci utrzymać motywację w momentach zwątpienia. Zawsze możesz wrócić i przypomnieć sobie dlaczego zacząłeś.

Narzędzia: Musisz ustalić co będzie potrzebne do zrealizowania tego planu? Może lepsza praca? Może trzeba obniżyć jakieś koszty? A może zacisnąć pas i zarabiać więcej za jednym zamachem?

Plan ogólny: Ułóż sobie ogólny plan tego, jak chcesz osiągnąć to, co sobie zakładasz, np.: Do końca 2019 mam X miesięcy, więc jak będę zarabiał X zł miesięcznie, to osiągnę to, co sobie założyłem w terminie.

Plan szczegółowy: Plan szczegółowy ma podzielić plan ogólny na mniejsze etapy. Przykładowo: W sierpniu będę miał okazję zarobić więcej w pracy, ponieważ jest sezon urlopowy i połowa pracowników jest na wakacjach. Ja odpuszczę wakacje, będę pracował trochę więcej, a to pozwoli mi na osiągnięcie celu 2 miesiące wcześniej.  Plan szczegółowy możesz sobie podzielić na miesiące, tygodnie, dni itd. Zniechęcające może być patrzenie przez pryzmat, że ciężko zdobyć 100 000 zł w dwa lata, ale 139 zł dziennie już nie wygląda tak źle.

Trzymanie się planu: Aby osiągnąć cel, jest oczywiste, że trzeba się trzymać planu i założeń.  W razie jakichś potknięć, musisz wstawać na nogi i iść dalej w stronę celu. Pisałem trochę o tym w poprzednim wpisie, który możesz przeczytać tutaj.

 

Jak widzisz, nie jest to nic trudnego. Przynajmniej w teorii. Życie niejednokrotnie jednak pokazało, że nie zawsze idzie po naszej myśli, ale bez planu jest o wiele gorzej i trudniej. Wierz mi, że próba osiągnięcia wolności finansowej bez planowania, to jak próba jazdy na rowerze, bez trzymanki i z zamkniętymi oczami. Może uda Ci się gdzieś dojechać, ale jak tylko najedziesz na malutki kamień, albo na chwilę stracisz równowagę, możesz mieć problem z ponownym wsiadaniem na rower. Dlatego pamiętaj o planowaniu. Nawet ogólny plan, bez szczegółowych kroków jest lepszy niż brak jakiegokolwiek planu.

Co więcej?

Mierzalność to bardzo ważny element drogi. Warto ustalać sobie tzw.: „Kamienie Milowe”, które będą określały Twoją pozycję i mówiły Ci, czy idziesz w dobrym kierunku.

Mając tę wiedzę, na pewno szybciej osiągniesz zamierzone cele, czego z tego miejsca Ci życzę. Zatrważające jest to, jak wiele osób wierzy w jakieś bajki o zarabianiu milionów w kilku krokach i inne tego rodzaju bajki o bogactwie. Postaram się napisać dla was artykuł o różnych guru finansowych (Przy okazji, jeśli znasz takowych Guru czy Coachów biznesu i zarabiania, proszę napisz mi w komentarzu) i tym jak to się dzieje, że wprowadzając te ich magiczne metody, nadal nie jesteś bogaczem… PLANOWANIE MÓJ CZYTELNIKU. PLANOWANIE JEST KLUCZEM. Reszta to już Twoje pomysły na realizację i działanie.
Dziękuję Ci za przeczytanie tego wpisu i mam nadzieję, że Ci się spodobał. Jeśli tak było, proszę Cię napisz mi w komentarzu. Chciałbym poznać Twoją opinię na temat tego co piszę. Dodatkowo jako bonus zapraszam Cię na funpage Finansowe Kaizen, gdzie codziennie znajdziesz inspirujący cytat dla siebie! I do Czytelni, gdzie znajdziesz kilka inspirujących książek 🙂

6 Comments

  1. Nic nie trzeba planować, aby zostać milionerem, gdyż jak głosi jedno ze złotych powiedzeń „pierwszy milion to trzeba ukraść”

    1. „Skok” też trzeba zaplanować 🙂

  2. Z tym milionerem to bym nie przesadzała 😛 ale planowanie rzeczywiście pomaga. Odkąd i ja zaczęłam się w to bawić czuję, że moje pieniądze nie rozchodzą się tak, jak wcześniej.

    1. To świadomy zabieg z tym milionem dla niedowiarków 🙂 Można zostać milionerem? Można 😉 i to szybciutko. A co do planowania, to mam te same odczucia. Bardzo pomaga!

  3. Wiadomo, że milionera nie zrobi, aczkolwiek bardzo fajne wskazówki które na pewno przydadza się w planowaniu finansowym.

    1. Zambijskiego milionera zrobi 🙂

Dodaj komentarz