5 i pół sposobu na oszczędzanie pieniędzy!

Damian Gołębiewski/ Styczeń 17, 2018/ Finanse osobiste, Oszczędzanie, Planowanie/ 10 comments

Oszczędzanie… znowu?

Tak, dzisiaj po raz kolejny będzie trochę o oszczędzaniu pieniędzy. Przedstawię wam pięć i pół sposobu, jak oszczędzić trochę pieniędzy! Ile na tym zaoszczędzisz? To już zależy od Ciebie. Ja jestem tu po to, aby Ci wskazać drogę, a którędy pójdziesz to już Twój wybór. Znam wiele osób, które nie potrafią oszczędzać i zawsze mają do tego szereg wymówek. Właśnie dla takich osób piszę ten artykuł. Nie wyobrażam sobie nikogo, kto nie jest w stanie wykorzystać chociaż jednego ze sposobów, a więc…

1 Płać sobie

Sposób pierwszy polega na tym, że pieniądze odkładasz od razu jak tylko je dostaniesz. Nie czekasz do końca miesiąca i odkładasz to co zostanie, ponieważ dobrze wiemy, że to nie działa. Załóżmy, że chcesz odkładać 100 zł miesięcznie. Jeżeli korzystasz z bankowości internetowej, to na 100% na stronie banku masz opcję „zlecenie stałe”. Na czym to polega? Na tym, że ustawiasz na swoim koncie bankowym zlecenie, np: dnia X przelej 100 zł na konto oszczędnościowe. Taadaaam!  To bardzo przyjemny i prosty sposób praktycznie dla każdego. Ci, którzy chcą mnie przekonać, że zarabiają za mało, aby odkładać 100 zł miesięcznie – pytam: Co byś zrobił/a gdyby pracodawca obniżył Twoją pensję o 100 zł? Zakładam, że świat by się nie skończył, a Ty czytelniku nie rzuciłbyś z dnia na dzień pracy. Dlatego przyjmij sobie takie założenie, że właśnie tak się stało i sam sobie obciąłeś pensję o 100 zł 🙂 Miłego oszczędzania!

2 Dwójka

Jak wskazuje nazwa chodzi o dwójkę, a mianowicie o 2 złote! DWA ZŁOTE!? Tak, dwa złote. Jeżeli myślisz, że to niewiele to muszę Ci powiedzieć, że się mylisz. Wbrew pozorom w tym sposobie wcale nie chodzi o kwotę, bo faktycznie może nie być ogromna, chociaż w dłuższej perspektywie taka się stanie. Chodzi tu o wyrobienie w sobie nawyku oszczędzania. Jeżeli potrafisz oszczędzać małe kwoty, bez problemu nauczysz się oszczędzać i większe. Tak samo jak z bieganiem. Nikt nie przebiegł od razu maratonu. Oszczędzanie to suma wielu drobnych decyzji, które zbliżają Cię do upragnionego celu. Dlatego odkładaj każde dwa złote, które zostanie Ci na koniec dnia w portfelu. Efekty zobaczysz po miesiącu 🙂 No chyba, że płacisz tylko kartą 😉 Jeśli chcesz mieć lepsze efekty, możesz odkładać papierową dyszkę! Równie dobrze można tak odkładać wszystkie drobniaki. 

 

3 Chodź najedzony i z listą

Na zakupy chodź syty i z listą. W ten sposób można zaoszczędzić średnio 5-25 zł na każdych większych zakupach. Wiem, że to brzmi nieprawdopodobnie, ale tak jest. Jak idziesz na zakupy głodny to kupujesz sporo rzeczy, na które masz ochotę właśnie w tej chwili, a po przyjściu do domu już niekoniecznie chce Ci się to wszystko jeść. Dodatkowo lista pozwala trzymać się planu i nie kupować rzeczy niepotrzebnych. Zanim zrobisz listę, warto jest zerknąć co mamy już w domu, aby nie dublować zakupów. To bardzo przyjemna i cholernie skuteczna metoda, która praktycznie nie wymaga od nas nic.

4 Jedz w domu

Tak wiem, przecież jadasz w domu. Na mieście jadasz raz na jakiś czas – ja też. Nie wiem jak Ty, ale ja spisuję swoje wydatki i na jedzenie w domu wydałem 4335 zł i 16 gr. Z kolei na jedzenie „na mieście” wydałem 4018 zł i 47 gr. Mimo, że w domu jem 4-6 razy w tygodniu, a na mieście 1-2 razy na tydzień, kwota jest prawie taka sama. Dlatego zachęcam Cię do gotowania sobie w domu. Niewiele to kosztuje, a można zaoszczędzić bardzo dużo pieniędzy w ten sposób. Prosto tanio i przyjemnie, prawda? 🙂 PS: A Ty wiesz, ile dokładnie wydajesz na jedzenie?

5  Porównuj oferty

Planujesz większe zakupy? Telewizor, meble, kuchnia, czy elementy łazienki? Porównuj oferty w sieci! Bardzo często wystarczy kilka minut na telefonie czy przy komputerze, żeby oszczędzić kilka stówek. Powiem więcej! Porównuj ceny wszystkiego, niech Ci to wejdzie w nawyk. Robiąc listę z pkt 3 sporządź sobie „standardowy koszyk”, w którym znajdują się rzeczy, które kupujesz zawsze: prawdopodobnie zawsze kupujesz to samo masło, chleb, mleko itp. Weź taką listę i sprawdź cenę „koszyka” w różnych sklepach. Na codziennych zakupach często można oszczędzić ok. 5-20 zł w zależności od wielkości zakupów. 

5.5 Zarządzaj finansami! 

Metoda pięć i pół nie polega stricte na oszczędzaniu, dlatego uznaję ją jako pół sposobu. Chodzi o to, żebyś zaczął kontrolować swoje finanse, bo nic nie da oszczędzanie jeśli masz bałagan w finansach. Co przez to rozumiem? Zmieniaj nawyki (pkt 2), zacznij spisywać wydatki i gromadzić oszczędności. Gromadzić to nie znaczy wydawać na co innego. Sporo osób po zaoszczędzeniu 100-200 zł leci za chwilę kupić sobie za to buty, które właśnie zobaczył/a na półce sklepowej. Pamiętaj, że nie na tym rzecz polega. Jeżeli te „buty” były Twoim celem to fajnie, ale jeśli sięgasz po nie tylko dlatego, że „masz” i „Ci się należy” to się nie rozumiemy. Porządek w finansach to fundament pod Twoje przyszłe finansowe sukcesy – nie spieprz tego! Prowadź budżet. Nie wiesz jak? To czytaj mojego bloga – wytłumaczę Ci jak to zrobić krok po kroku. Tylko daj mi jeszcze troszeczkę czasu!

Podsumowując

Najpierw płać sobie, odkładaj każdą dwójkę, na zakupy chodź najedzony i z listą. Jedz w domu. Porównuj oferty w sklepach, u ubezpieczycieli, u operatorów, u dostawców wody, energii i gazu – czasami wystarczy jeden telefon i masz 200 zł w kieszeni. To naprawdę nie jest trudne – wystarczy chcieć, a jeśli chcesz to w końcu weź się za swoje sprawy i zarządzaj finansami! Zacznij spisywać wydatki, weź się za oszczędzanie – parę sposobów już znasz 🙂 , zmieniaj swoje nawyki, a zobaczysz, że w bardzo krótkim czasie zauważysz ogromne zmiany i sporo więcej gotówki w portfelu, a przez to więcej swobody dla umysłu. Więcej oszczędności to mniej zmartwień – pamiętaj o tym! 

Jeśli uważasz ten artykuł za wartościowy to proszę Cię zostaw mi opinię w komentarzu i udostępnij go dalej swoim znajomym! Być może ktoś skorzysta z któregoś z przedstawionych sposobów. I na koniec: 

Jakie są Twoje sposoby na oszczędzanie? Podziel się w komentarzu poniżej! 

 

 

10 Comments

  1. Drugi sposób bardzo mi się podoba i sama często z niego korzystam. 🙂

    1. Ja tak zaczynałem 🙂 super sposób dla początkujących 🙂

  2. Pingback: Co słychać na blogach? Część 2 Najciekawsze wpisy z tego tygodnia!

  3. Popieram w pełni te 5.5 sposobu 🙂 Puszczam dalej bo warto 🙂

    1. Bardzo dziękuję dobrego dnia! 😉

  4. Mi co miesiac brakuje. Nawet jesli przeleje ta stowe po wyplacie to przed koncem miesiaca musze ja wydac bo niemam za co zyc, i jeszcze sie zapozyczyc heh. Czuje problem, niewiem ile wydaje na jedzenie, na paliwo itd… co zrobic? Tabelke na lodowce? Pozdrawiam!

    1. Cześć Daria!

      Możliwości jest kilka. Możesz zacząć wydawać mniej, albo zarabiać więcej. Wiem, że to nie jest łatwe, ale jak sama napisałaś nie wiesz ile wydajesz na jedzenie i paliwo. I od tego bym na Twoim miejscu zaczął. Zacznij zbierać paragony (to naprawdę działa), spisuj swoje wydatki i zobacz gdzie uciekają Twoje pieniądze. Jak dowiesz się tego, to będzie dla Ciebie pierwszy krok, aby zacząć układać strategię oszczędzania.

      Przejrzyj moje wcześniejsze wpisy. Jest tam sporo różnych sposobów dla Ciebie 🙂

      Pozdrawiam,
      Damian

  5. Z wymienionych przez Ciebie sposobów największe znaczenie ma sposób nr 1 czyli ”najpierw płać sobie”. Dzięki zastosowaniu tej prostej sztuczki jesteśmy w stanie regularnie odkładać pieniądze bez zbędnego obciążania budżetu i w sposób praktycznie dla nas niezauważalny i automatyczny.

    Nie jestem jednak zwolennikiem całkowitego rezygnowania z kawy na mieście i tym podobnych przyjemności. Dla większości z nas jest to czasami jedyna przyjemność w ciągu dnia. Zamiast odmawiania sobie kawy za 7 zł lepiej skupić się na dużych wydatkach np. mieszkaniu, samochodzie, wakacjach, gdzie odpowiednie zaplanowanie zakupu może przynieść tysiące jak nie dziesiątki tysięcy oszczędności.

    1. Oczywiście, że nie warto rezygnować z kawy jeśli to jedyna Twoja przyjemność

    2. Oczywiście, że nie warto rezygnować z kawy jeśli to jedyna Twoja przyjemność 🙂

Dodaj komentarz