O co chodzi z tym budżetem? Instrukcja dla opornych!

Damian Gołębiewski/ Styczeń 10, 2018/ Ekonomia, Oszczędzanie, Planowanie, Rozwój/ 0 comments

Budżet domowy dla opornych

W dzisiejszym wpisie odpowiem na kilka pytań:

  • Co to jest budżet domowy? 
  • W jakim celu się go stosuje?
  • Dlaczego warto prowadzić budżet domowy?
  • Co najczęściej nas powstrzymuje przed prowadzeniem budżetu? 
  • Co możemy zyskać prowadząc budżet?

Co to jest budżet domowy i w jakim celu się go stosuje? 

Budżet domowy to nic innego jak pewnego rodzaju zestawienie. Jest to zestawienie Twoich wpływów i wydatków. Prawdopodobnie słyszałeś już słowo budżet, a to budżet w firmie, a to państwowy, szkolny, na konkretny projekt, itd. Nie trudno się pewnie domyślić, że budżet pełni swego rodzaju funkcję informacyjną – mówi nam, ile pieniędzy mamy, ile będziemy mieć, ile musimy wydać, a ile możemy zaoszczędzić. Jest taki fajny cytat, który świetnie obrazuje w jakim celu stosuje się budżet: 

„Zrobić budżet to wskazać swoim pieniądzom, dokąd mają iść, zamiast zastanawiać się, gdzie się rozeszły”

John C. Maxwell

Jak widzisz to nie budżet ma kontrolować Ciebie, a Ty masz kontrolować swój budżet, ale co to właściwie znaczy? Znaczy to mniej więcej tyle, że to Ty decydujesz na co wydajesz swoje pieniądze, a nie zastanawiasz się gdzie Ci uciekły (a może się mylę? 😉 ) Zastanów się, czy aby na pewno kontrolujesz swoje pieniądze? czy może jednak znikają w niewyjaśnionych okolicznościach jak postacie z gęsiej skórki? Ja oczywiście nie wnikam co się dzieje z Twoimi pieniędzmi, ale biorąc pod uwagę moje długoletnie obserwacje otoczenia, zakładam że nie prowadzisz budżetu. Tak samo jak większość moich znajomych, a pokuszę się o jeszcze mocniejsze stwierdzenie: że nawet nie wiesz do końca o co w tym budżecie tak właściwie chodzi? (Jeśli się mylę, to proszę popraw mnie w komentarzu!) 

Dlaczego warto prowadzić budżet? 

Zanim dowiesz się jak prowadzić budżet domowy, powiem Ci, dlaczego warto go prowadzić. Przede wszystkim, dzięki prowadzeniu budżetu dowiesz się, co się dzieje z Twoimi pieniędzmi, a uwierz mi że ta wiedza jest bezcenna! Sam żałuję, że lekcja pt.: „Budżet domowy” zawitała w moim życiu tak późno. Jak zerkniesz na swoje finanse przez pryzmat budżetu, zauważysz, że masz sporo pieniędzy, które wydajesz na rzeczy, które tak naprawdę nie są Ci zupełnie do szczęścia potrzebne. Ja po wprowadzeniu budżetu do swojego życia, zacząłem oszczędzać 300 zł miesięcznie, na samych tylko „duperelach”, które regularnie drenowały mój chudy wówczas portfel. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma taką sytuację jak ja i nie każdemu budżet pomoże wskazać tzw. nadwyżki, które można zamienić w oszczędności, ale jeśli jesteś w sytuacji podbramkowej (masz długi), to tym bardziej powinieneś prowadzić budżet.

Wyobraź sobie, że Twój budżet to butelka z wodą. Masz 1 butelkę, która musi Ci wystarczyć na wypełnienie 10 szklanek, ale w butelce jest wody tylko na 9 szklanek. Te szklanki to kategorie Twoich miesięcznych wydatków: Jedzenie, Mieszkanie, Transport, Higiena, Opłaty, Kredyty, Zdrowie, Rozrywka, itd.Wiedząc na początku miesiąca, że masz za mało wody, aby do końca napełnić wszystkie szklanki zdecydujesz, że wypełnisz tylko niektóre szklanki. Wiesz, że to Ci wystarczy, ponieważ w tym miesiącu ważniejsza jest dla Ciebie szklanka z karteczką „Kredyty” i „Jedzenie”, a szklanka „Rozrywka” może poczekać pusta do następnego miesiąca, a jak wytrzymasz tak kilka miesięcy, to szklanka „kredyty” zniknie, a Ty będziesz mógł zapełnić szklankę „Rozrywka”. Łapiesz?

Mając pełny obraz tego jak wygląda Twoja sytuacja, łatwiej będzie Ci podejmować kluczowe decyzje, a to przełoży się na zwiększenie jakości życia! Czy nie tego właśnie pragniesz? 

Co nas powstrzymuje? 

Częste wymówki, które słyszy się tu i ówdzie to: 

Mam za mało pieniędzy, żeby prowadzić budżet.

A co jeśli Ci powiem, że masz mało pieniędzy, bo nie prowadzisz budżetu? Każda kwota, nawet 10 zł wystarczy do prowadzenia budżetu! (Może przesadziłem, ale coś w tym jest) Ta wymówka to przeważnie „zasłona dymna”, za którą kryje się inna, bardziej prawdziwa wymówka. 

To zbyt skomplikowane dla mnie. 

Budżet co prawda może wydawać się skomplikowany, ale wcale nie musi taki być. Możesz zacząć na zwykłej kartce papieru. Podziel kartkę na pół. Po lewej stronie wypisz wszystkie wpływy, jakich się spodziewasz w tym miesiącu, a po prawej wszystkie wydatki. Porównaj kolumny ze sobą i zobacz co się stanie. To najbardziej prymitywna forma budżetu, ale są ludzie, którym to w zupełności wystarcza. Może jesteś jednym z nich? Spróbuj! 

Nie wiem od czego zacząć.

Jeśli nie wiesz od czego zacząć to przeczytaj te wpisy (przy okazji porównaj sobie jakość tych wpisów z tym, który właśnie czytasz. Początki zawsze są kiepskie, ale od Ciebie zależy, czy będzie coraz lepiej): 

To się i tak nigdy nie zgadza.

Tutaj się z Tobą zgodzę, ale uwierz mi, że to normalna sprawa. Nikt nie ma szklanej kuli i nie przewiduje w 100% przyszłości. Nigdy nie wiesz, kiedy zepsuje Ci się auto, lodówka czy pralka, ale prowadząc budżet można się do tego przygotować. Po roku prowadzenia budżetu możesz sobie zliczyć ile wydałeś na „Awarie i niespodzianki od losu”, podzielić to na 12, a następnie odkładać co miesiąc kwotę na „Fundusz zawirowań życiowych i awarii losowych”. Wtedy każda taka awaria nie będzie zmuszała Cię do zaciągania kredytów, czy pożyczania od znajomych. 

Wymówek oczywiście jest o wiele więcej, a ja nie chcę was przynudzać, dlatego zapraszam chętnych do napisania w komentarzu jakie są albo były wasze wymówki do wprowadzenia u siebie budżetu domowego?

Co zyskasz?

Świadomość

Świadomość tego, ile i na co wydajesz. Ja po spisaniu swoich wydatków i zestawieniu ich z zarobkami, najzwyczajniej w świecie złapałem się za głowę ze zdumienia. No bo jak można być aż tak głupim i wydawać wszystko co się zarobiło? Tak sobie wtedy pomyślałem, że to już koniec. Wyciąłem to co zbędne i od tamtej pory regularnie oszczędzam pieniądze, a standard życia nawet się zwiększył, mimo mniejszych wydatków! POLECAM! 🙂 

Wiedza

Budżet pozwala zobaczyć jakie masz skłonności konsumpcyjne. Na co wydajesz zdecydowanie za dużo pieniędzy, a na co wydajesz za mało, ale zaraz, jak to? Za mało? Tak! Może być tak, że wydajesz za mało. Np. na książki? 🙂 A może na zdrowe jedzenie, zamiast fastfoodu… itd. Można się wiele dowiedzieć o sobie. 

Nie mów mi, jakie są twoje priorytety. Pokaż mi, na co wydajesz pieniądze, a sam ci powiem, gdzie one są.

JAMES W. FRICK

Dodatkowe pieniądze

Jak już pisałem wyżej, dzięki świadomości będziesz potrafił wygospodarować niewielkie kwoty, które możesz oszczędzać. Ja dzięki takiemu podejściu zgromadziłem już ponad 10 000 zł oszczędności! A kiedyś było to dla mnie nie do pomyślenia! Naprawdę nie zarabiam wiele. Żyję jak każdy inny, ale wprowadziłem kilka zdrowych zasad w swoim życiu i nie muszę się martwić o to jak przeżyć kolejny miesiąc. Tylko bądź cierpliwy, bo jak wiesz kropla drąży skałę… 

Wolność

Mając świadomość, wiedzę i dodatkowe pieniądze zostaje Ci już tylko krok do wolności. Jakiej wolności? Wolności wyboru, wolności od stresu i problemów finansowych. Jeżeli masz odłożoną sporą sumę pieniędzy, to nie będziesz się bał poprosić o podwyżkę w pracy. W końcu nawet jak się nie uda, to masz możliwość zmienić pracę. Nie musisz tam siedzieć całe życie i martwić się, czy Cię nie wyrzucą… Możesz sam decydować co będzie dla Ciebie najlepsze. Chyba wszyscy w głębi duszy o tym marzymy, prawda? 

 

Podsumowanie

Dowiedziałeś się dzisiaj, co to jest budżet domowy, w jakim celu się go stosuje, dlaczego warto to robić oraz co najczęściej powstrzymuje nas przed podjęciem prowadzenia budżetu. Powiedzieliśmy sobie również o tym, co zyskasz dzięki budżetowi. Specjalnie nie pisałem jeszcze na blogu jak prowadzić budżet. Powód jest bardzo prosty – chcę przygotować tak merytorycznie dobry artykuł na ten temat, żeby nie mieć wątpliwości, czy za kilka lat nie straci on na swojej wartości. Budżet to potężne narzędzie do zarządzania swoimi finansami, ale nie martw się, wkrótce napiszę jak to robić. Na koniec chciałbym tylko powiedzieć, żebyś się nie bał. Z finansami jest trochę jak z odchudzaniem. Zwykle obejrzymy jakiś fajny filmik motywacyjny i zrywamy się do działania, a następnie po kilku dniach nasz zapał znika. Więc jedno: Finanse to cierpliwość, a w zamian za cierpliwość czeka Cię wielka nagroda. Nie zapominaj o tym i bądź cierpliwy! 

Przy okazji, dziękuję Ci za cierpliwość do tego wpisu 🙂 Trochę mi się rozjechał… 

Daj znać w komentarzu, co myślisz o takich wpisach jak ten? 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz